piątek, 22 września 2017

Pierwsze kroki z Wire wrapping

Od dawna podoba mi się technika oplatania drucikami zwana Wire wrapping. W końcu kupiłam posrebrzany drut o rozmiarze 0,8 i 0,4 mm i rozpoczęłam zabawę...
Na pierwszy ogień poszła bransoletka z tytanowanymi hematytami. Jest ona wynikiem obejrzenia przeze mnie kilku kursów Wire wrapping, które znalazłam na YouTube (kanały np. CSLdesign, OxanaCrafts i inne filmy znalezione przez wyszukiwarkę).

Pierwsze koty za płoty, więc pojawiła się druga bransoletka - tym razem z fasetowanymi onyksami:
A potem zabrałam się za próby oplatania kamieni i szkła.
Onyksy

Agat:


Szklany kaboszon:

I na koniec mój ulubiony labradoryt, z którym ostatnio się nie rozstaję:

Technika nie jest łatwa, bo wymaga dużej precyzji. Wystarczy omsknięcie szczypiec i już odpryskuje warstwa srebra, a na wierzch wychodzi miedź, co widać w gotowej pracy. Pewnie łatwiej byłoby mi zaczynać od drutu miedzianego. Mam jednak nadzieję na dłuższą przyjaźń z tą techniką, więc myślę, że jeszcze sobie przetestuję inne druciki :)

11 komentarzy :

  1. Wyszły cudnie. Genialnie. Też podoba mi się ta technika i korci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwe cuda stworzyłaś, aż się napatrzeć nie mogę! Wspaniałe prace!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, sama cuda pokazujesz, zdolna jesteś do tych drucików, zresztą nie tylko :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cuda powstały , co jeden biżutek to ładniejszy , co prawda trudno zabierać druciki do pracy czy lekarza ale dla takiego efektu wart i w nocy podziałać :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała Ty, za co się nie weźmiesz to wychodzi idealnie. Bardzo ładnie to wygląda. Mnie się jeszcze podobają prace z samego drutu.
    Tak, tak, dobrze Ci się wydaje, podpuszczam Cię:P
    Buziory

    OdpowiedzUsuń
  6. No wspaniałe te pierwsze kroki!!! Same cudowności!!!Bardzo mi się te Twoje biżutki podobają!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...