czwartek, 21 stycznia 2016

Dwa pierwsze numery serii "Robótki na drutach" DeAGOSTINI

Kilka dni temu dzięki uprzejmości wydawnictwa DeAGOSTINI trafiły w moje ręce dwa numery nowej serii "Simple Stylish. Robótki na drutach". Przestudiowałam kursy zawarte w gazetkach, obejrzałam projekty oraz przyjrzałam się dokładnie dołączonym do gazetek włóczkom. Jak to się skończyło? Zapraszam na wpis.

Serię "Robótki na drutach" otwiera numer 1, do którego dołączone są: 2 włóczki (po 25g), druty nr 4 oraz igła. Wraz z drugim numerem otrzymałam dwie kolejne włóczki. 

Zacznę od ogółu - czasopisma wydane są na fajnym, grubszym papierze. Wszystkie strony posiadają po lewej stronie dziurki, a klej spajający całe gazety pozwala na łatwe rozdzielenie poszczególnych kartek - to wszystko wskazuje na zamysł wydawnictwa, aby trzymać czasopisma w segregatorze. Gazetki podzielone są na działy:
projekty - zawierające zdjęcia proponowanych robótek wraz z instrukcjami,
Twoja narzuta - do każdego numeru dołączona jest włóczka, z której można wykonać opisywaną narzutę,
kwadraty - które można wykorzystać do wykonania narzuty (do czego przekonuje wydawnictwo) - na ich przykładzie pokazywana jest nauka ściegów,
technika - vademecum robótek na drutach, kursy od podstaw.

Na początku, kiedy wzięłam pierwszy numer do ręki, zaskoczyło mnie, że na pierwszej stronie, zaraz za okładką, pojawia się prosty projekt do wykonania. Bez żadnego wstępu, nauki dziergania itd. Ale potem przyszły mi do głowy dwie rzeczy. Gazetka przeznaczona jest dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z drutami, trzeba więc je zachęcić do nauki. Czy widząc na pierwszej stronie opisy technik i sposobów dziergania, osoby te chętnie sięgnęły by po druty? Nie wiem, ale na pewno jest większa szansa, że skorzystają z samouczka, wtedy gdy zobaczą rzecz, którą chciałyby wykonać. Dlatego myślę, że całkiem dobrym pomysłem było zachęcenie do nauki właśnie zdjęciem ciekawego projektu i opisem jego wykonania (wraz ze wskazówkami kierującymi na odpowiednie strony z kursem dziergania). Przy czym, cały czas należy pamiętać, że gazetki przygotowane są do przechowywania w segregatorze, więc poszczególne strony można sobie porozdzielać i poukładać zgodnie z własnymi potrzebami. 

Biorąc czasopisma do ręki, wyobraziłam sobie, że jestem początkująca w tym temacie. Sięgnęłam po dołączone do gazety druty i włóczkę, i skierowałam swój wzrok w kierunku działu z podstawami. Spodziewałam się, że będę musiała udawać, że nie umiem wykonywać prawych i lewych oczek. I tutaj spotkało mnie zaskoczenie. W instrukcjach przedstawiona jest zupełnie inna metoda dziergania, niż ta, którą ja znam. Zabrałam się więc do nauki, zastanawiając się dlaczego pani na zdjęciach trzyma nitkę roboczą w prawej ręce, a nie w lewej...

Przeanalizowałam wszystkie ruchy opisane w kursie oraz przedstawione na zdjęciach i stwierdziłam, że tak też można dziergać - poszperałam trochę w Internecie i okazało się, że jest to metoda angielska lub amerykańska (popularniejsza jest u nas metoda kontynentalna).
A tu moje próby (na jednej próbce robiłam najpierw 2 rzędy oczek prawych, a potem 2 rzędy lewych):
W gazetkach są również inne samouczki np. na temat sposobu zakończenia robótki, łączenia dwóch elementów (1 numer) lub dodawania i odejmowania oczek (2 numer).

Przy okazji nauki przetestowałam dodane do gazet włóczki i druty. Bardzo dobrze mi się dziergało tymi drutami - są lekkie, dość krótkie i gładkie. Włóczki (25g każda, skład: 50% wełna, 50% akryl) są całkiem przyjemne w dotyku, miękkie, słabo gryzące, mają włoski, ale nie mechacą się zbytnio w trakcie pracy.

Zanim zajrzałam do samouczka i nauczyłam się nowych sposobów dziergania, obejrzałam sobie projekty, które pojawiły się w pierwszym i drugim numerze. Pojawiają się tutaj bardzo ładne zdjęcia i dość praktyczne przedmioty do samodzielnego wykonania: szalik, pokrowiec na tablet, ocieplacz na kubek (1 numer), poszewka na poduszkę, buciki dla dziecka i nakładki na buty (2 numer). Ja zdecydowałam się przetestować wzór pokrowca na tablet:

Mój tablet nie potrzebuje pokrowca, więc zrobiłam sobie woreczek. Mój woreczek jest o około połowę mniejszy niż proponowany pokrowiec (robótkę dziergałam metodą, którą umiałam wcześniej):
 woreczek: przód i tył
włóczka: DeAGOSTINI
druty: nr 4
wzór: na podstawie wzoru z "Simple Stylish. Robótki na drutach" DeAGOSTINI 
(kwadraty 31oczek x 34 rzędy)

Podoba mi się również poszewka na poduszkę z drugiego numeru - kto wie, może ją wydziergam?

Dwa pierwsze numery dostałam w prezencie. Z tego, co wyczytałam - pierwszy numer kosztował 4,99zł, a drugi 9,99zł. Zostawiam Was z moim opisem tych dwóch gazetek - same/sami zdecydujcie czy warto je kupić.

Na koniec mam pewną sugestię dla wydawnictwa, która ułatwiłaby życie czytelnikom - obok projektów znajduje się wykaz potrzebnych materiałów, z kolei nad wykazem umieszczone jest zdjęcie materiałów, kawałek dalej pojawia się tabelka z określeniem wymiarów próbki, brakuje tutaj jednak konkretnej informacji na temat włóczki, z której zrobiony jest projekt (na zdjęciu niby widać nazwę producenta włóczki, ale trudno odczytać cokolwiek innego) oraz parametrów włóczki w zakresie długości nitki i gramatury motka. Są to bardzo ważne dane, dzięki którym czytelnik będzie wiedział od razu, jaką włóczkę kupić, aby wykonać projekt (owszem można szukać włóczki w sklepie po wymiarach próbki, ale to jest bardziej kłopotliwe niż szukanie po metrażu i gramaturze).

A tak już zupełnie na koniec, pokażę Wam filmik z otwierania paczki od DeAGOSTINI. Proponuję zwrócić szczególną uwagę na artystycznego kota (i spróbujcie nie patrzeć na rozrzucone narzędzia w tle - przesyłka trafiła do mnie na budowie i nie mogłam się powstrzymać od jej natychmiastowego rozpakowania):

29 komentarzy :

  1. Ewciu super napisana recenzja , Jak bym miała ochotę na dzierganie sięgnęłabym po czasopismo .
    Cod o nowej metody dziergania z nitką w prawej ręce raczej sobie chyba nie wyobrażam :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pierwszy numer gazetki, ale nie jest jeszcze dokładnie obejrzana:)
    Tak samo jednak wpadł mi w oko ocieplacz na tablet, a bardziej chyba wyszywanie tego Liska na ukończonej już pracy:)
    Świetnie opakowany prezent od DeAgostini, a przy okazji fajne pudło na włoczki, czy zaczęte prace. Kociak, "mieszkający" w środku z pewnością będzie miał oko na zawartość kartonu:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, mnie ta gazetka zupełnie nie przypadła do gustu... Niejasne info o prenumeracie, niejasne opisy (niby odsyłają do filmików, ale na litość boską - jak kupuję gazetkę, to chcę się nauczyć Z NIEJ), no i kolejne numery piekielnie drogie. A co do metody angielskiej, uważam, że czasopismo należy dostosować do kraju, a nie tylko ślepo tłumaczyć język.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam recenzję u Ciebie na blogu. Ja w tym wpisie skupiłam się tylko i wyłącznie na dwóch numerach, które zostały do mnie wysłane. Ich ceny wydają mi się ok, ale od trzeciego numeru faktycznie cena staje się bardzo wysoka.
      Co do metody angielskiej, to zgadzam się, że w Polsce jako podstawowa powinna być jednak pokazana nasza metoda kontynentalna, która jest łatwiejsza i pozwala na szybsze wykonanie robótki.
      Natomiast cały czas zastanawiam się, skąd u Ciebie takie złe zdanie na temat opisów i kursu (chodzi mi o to określenie, że są niejasne). Tak, jak napisałam w poście - przeanalizowałam kusy dziergania (naukę oczek prawych i lewych + jeszcze rozpoczynanie robótki i zakańczanie) oraz zrobiłam krok po kroku (tylko zmniejszyłam ilość oczek) jeden z projektów. Wszystkie opisy były dla mnie zrozumiałe.

      Usuń
    2. Być może dlatego, że ja jestem w miarę zielona w drutach i pamiętam, co mi przeszkadzało, a czego mi brakowało, gdy sama się uczyłam dziergać. Oczywiście to tylko subiektywne odczucie i to normalne, że mogę mieć inne zdanie. Natomiast uważam, że kiedy sugerujesz wydawcy pewne poprawki, to nie powinien cię odsyłać, że na jego stronie są filmiki.

      Usuń
  4. Ja zazwyczaj dość sceptycznie podchodzę do takich gazetek. Kiedyś już była seria tego typu z nauką robienia na drutach i okazała się fatalna. Jednak po Twojej recenzji, jeśli uda mi się trafić na pierwszy numer w jakimś sklepie, to z chęcią kupię i zobaczę :).
    Co do twojego woreczka to strasznie mi się spodobał :). Śliczny jest :). Zawsze widząc takie cuda, potwornie żałuję, że nie radzę sobie z drutami.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja bardzo zachęca do kupna. Jestem tylko ciekawa jaki skład ma włóczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50% wełny, 50% akrylu. Więcej o niej napisałam u siebie: http://www.wyszydelkowana.pl/2016/01/robotki-na-drutach-deagostini-czy-warto.html

      Usuń
  6. Zakupiłam pierwszy numer w kiosku i jestem zadowolona. Mam nadzieję że takiemu laikowi drucianemu jak ja otworzy nieco oczy i łatwiej mi będzie się nauczyć dziergać na drutach. Zamówiłam prenumeratę i czekam na kolejne poradniki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieźle "gryząca" włóczka, czasopismo - hm.., dobrze że nie jestem laikiem. Druty super - lekkie, gładkie, nie za długie, a igła też się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie chciałam Ci pisać, że te zdjęcia są pokazane jak dziergać w stylu angielskim ;) Miałam prenumerate tej gazetki rok temu czy półroku temu, już nie pamiętam w Irlandii, ale mam tylkopierwsze pare numerów :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Super recenzja bardzo przydatna!!! Mi niestety umknął pierwszy numer :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam podstawy robótek na drutach, ale pomyślałam, że może to być ciekawy projekt. Kupiłam pierwszy numer, bo cena przystępna, a do tego fajna włóczka, ciut krótkie druty, ale do małych elementów dobre no i igła, która zawsze się przyda. Gdyby cena pozostała w takich granicach jak nr drugi mogłabym się pokusić, ale docelowa dla mnie jest za wysoka za tę gazetkę wraz z gadżetami, które proponują, ale to tylko moje zdanie:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za konkretny opis i Twoją recenzję. Ja z pewnością pozostanę przy swoim sposobie dziergania jak tu piszesz kontynentalnym. Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Od 3 dni próbuję kupić ten pierwszy numer w moim mieście...i kiepsko- w kioskach wykupione wszytskie, ale na necie sobie może zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie robię na drutach ale zachwycił mnie Twój woreczek z liskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super recenzja! Świetny jest pokrowiec z liskiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe, od którego numeru wydawnictwo ogarnie trochę kwestie braków w opisie projektów (gramatura włóczki). Jak na razie zadałam o to pytanie na FB oraz mailem i brak odzewu... Coś czuję, że będzie krucho ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziwią mnie komentarze typu: nasz sposób dziergania jest lepszy niż amerykański, nie powinno być takich gazet w Polsce. Ja właśnie dziergam po amerykańsku, nauczyła mnie babcia, wcale nie yuważam, żeby ten sposób był gorszy. Niech każdy kupi i spróbuje , jeśli nauczy się robic na drutach- to jakie ma znaczenie w jaki sposób to robi??? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposób kontynentalny z racji sposobu nabierania oczek i trzymania włóczki w lewej ręce jest łatwiejszy do nauczenia szczególnie dla osób praworęcznych. I teoretycznie szybciej się tą metodą dzierga (bo wykonuje się mniej ruchów nitką). Teoretycznie szybciej, bo prędkość powstawania robótki przecież zależy przede wszystkim od wprawy dziergającego (myślę, że i w metodzie amerykańskiej można się rozpędzić z dzierganiem). W żadnym wypadku nie dzieliłabym tych sposobów na lepszy i gorszy, bo najważniejszy jest efekt i przyjemność z dziergania. Ale napisałam wcześniej, że uważam iż w gazetce powinien być jednak przedstawiony jako pierwszy sposób kontynentalny, bo osoba, która zainteresuje się dzierganiem, zacznie sięgać także do innych źródeł i wzorów - nie tylko tych z gazetki. Nie widziałam jeszcze tutoriali w języku polskim przedstawiających dzierganie jakiejś rzeczy metodą angielską. To może być duże utrudnienie przy nauce np. ażurów, oczek brzegowych, warkoczy.

      Usuń
  17. Tak mnie korci zaczac taka przygodę z drutami ....:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Nie, to nie jest prenumerata. Tę paczkę dostałam w prezencie od Wydawnictwa.

      Usuń
  19. mam pytanie, jak długo musiałaś czekać na prenumeratę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamawiałam prenumeraty. Otrzymałam dwa pierwsze numery w ramach prezentu.

      Usuń
  20. A ja bym chciała się dowiedziec krok po korku jak wydziergałaś tego liska :) niestety z tej gazetki nijak nie potrafie tego zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykonanie tego liska jest jak wyszywanie np. krzyżyków na kanwie. Tutaj kanwa to wydziergany wcześniej prostokąt (u mnie 31 oczek początkowych na 34 rzędy, z czego ostatnie 5 to ściągacz 1x1), a zamiast wyszywać krzyżyki - naśladujemy włóczką ułożenie oczek na wydzierganym prostokącie. Mamy podany wzór w gazecie i każdy kwadracik odpowiada jednemu oczku na naszym prostokącie (na prostokącie sploty włóczki układają się tak \/\/\/\/\/ - jedno oczko wygląda tak: \/ - na moim lisku nie widać tego w ten sposób, bo przeskoczyłam pół oczka i wybrałam taki wzór: /\/\/\ - po prostu bardziej mi pasował). Zanim zaczniemy wyszywać, musimy określić położenie naszego liska na prostokącie - sprawdzamy z ilu kwadratów składa się wzór (w poziomie i pionie) i wyznaczamy sobie jedno jakieś skrajne oczko na prostokącie (ja wyznaczyłam sobie na początek pierwsze pomarańczowe oczko w dolnym rzędzie po prawej stronie). Patrząc na wzór w gazecie wyszywamy odpowiednie kolory w odpowiednich miejscach - pamiętając, że jeden kwadrat w gazecie odpowiada jednemu oczku (\/) na prostokącie.

      Usuń
  21. Zaczynam przygodę z dzierganiem:-) Dla mnie gazetka super, przeszłam na prenumeratę bo taniej. Potwierdzam, w opisach brakuje informacji o parametrach włóczki - dla osoby początkującej taka informacja byłaby bardzo przydatna. Jestem osobą leworeczną i mi ten sposób dziergania odpowiada. Dzięki Twojej recenzji dowiedziałam się, że są różne metody :-) pozdrawiam





    OdpowiedzUsuń
  22. Uczę się pilnie robić na drutach z gazetek i książki Mollie Czas na druty dla początkujących (jaśniej wyjaśnione techniki, ale bardzo mało projektów) i przymierzam się do zrobienia pokrowca na tablet z lisem :) I teraz pytanie do bardziej doświadczonych: w opisie jest, że powinno się stosować druty 10 mm (a więc i włóczka grubsza) i zastanawiam się, czy to nie jest błąd, bo na zdjęciach ten projekt wygląda, jakby był 4-5 robiony, hmm...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...