sobota, 29 kwietnia 2017

Sutasz

Już od dawna chciałam nauczyć się sutaszu. Kiedyś nawet spróbowałam swoich sił w tej technice, ale to, co mi wyszło - łagodnie mówiąc - nie wyglądało zbyt optymistycznie. Aż w końcu, kilka tygodni temu, wzięłam udział w kursie "Sutasz dla zaawansowanych", który odbywał się w moim aktualnym miejscu pracy...
Podczas zajęć w Royal-Stone uszyłam taki wisior:
Nie wyszedł idealny, ale pierwsze koty za płoty ;) Moją drugą pracą w tej technice były kolczyki:
Niestety mam zbyt wrażliwe uszy i po godzinie noszenia, kolczyki zaczynają mi bardzo ciążyć (może jeszcze się przyzwyczaję). Wzór kolejnych kolczyków musiał być więc lżejszy i delikatniejszy:
Niestety, pewnego dnia, w drodze do pracy, jeden z beżowych kolczyków musiał mi się wysunąć (mimo silikonowych baranków), przez co, zaginął bezpowrotnie. Nie miałam nastroju do szycia drugi raz tego samego wzoru, więc w zastępstwie wykombinowałam następne - wiśniowe kolczyki (brakujący beżowy kolczyk powstał później - w czasie Świąt Wielkanocnych).
Zastanawiając się, czy w sutaszu sprawdzi się również kaboszon z nadrukiem, wymyśliłam sobie też niebieski wisior:

A w ramach kreatywnego spędzania Świąt Wielkanocnych machęłam jeszcze drobne kolczyki w ślubnym klimacie :

Na koniec mój ulubiony wisior, z którym ostatnio się prawie nie rozstaję:

Pokażę Wam jeszcze tyły kilku prac. Tak, jak wspominałam - kurs był "zaawansowany", więc od razu nauczyłam się szyć bez filcu:


Co myślicie o moich kombinacjach? Nadają się do noszenia? ;)

Przy okazji życzę Wam udanej, pogodnej (!) Majówki.

19 komentarzy :

  1. Łał! Ale cudeńka! Gratuluję cierpliwości do takich rzeczy. Są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne prace. Imponująca ilość :)
    Bardzo mi się podobają. Szczególnie wisior na końcu.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie bomba !!! to technika która u mnie czeka cierpliwie w kolejce już 3 rok . Tobie widze poszło znakomicie, gratuluje zdolności . A ten niebieski wisior to mój faworyt .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne. Ja tylko wzdycham do takich rzeczy, jakoś nie mogę się za te technikę zabrać ;-) Niebieski wisior ciągle siedzi mi w głowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wisior z kabaszonem jest tak piękny, że brak mi słów!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś bardzo zdolna! Powstały śliczne prace. Najbardziej przypadł mi do serca wisior z ptaszkiem. Uwielbiam sutasz, ale nienawidzę szycia, więc nigdy to nie będzie technika dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pytanie czy nadają się do noszenia, uważam że jest nie na miejscu :-(((( Oczywiście, że się nadają, bo są piękne - wszystkie. Kolczyki, te z czerwienią i wisior w błękitach to moje faworyty :-) Piękne prace. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No wiesz co! Za co się nie weźmiesz - SUKCES! Uwielbiam błękity więc ptaszek trafił w moją duszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyszły Ci rewelacyjnie! Gratuluję talentu!
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękności, też podoba mi się sutasz ale raczej nie odważę się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne. Jestem pod wrażeniem, bo jak na pierwszy kontakt z sutaszem to prace są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiedziałam, że Cię to wciągnie:))) Sutasz jakoś tak ma, że jak zaczniesz to chcesz więcej...ja próbowałam parę lat temu i moje ulubione niebieskie kolczyki którę są tu http://fanaberieany.blogspot.com/search/label/Sutasz mam do tej pory:)
    Prace są jak zwykle cudne. Wiśniowe kolczyki są świetne i trochę przypominają mi te moje:)
    Ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie wyszły pięknie :). Też się kiedyś nauczę tej techniki, ale to kiedyś ... . Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe i przepiękne!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ Ty Ewa jesteś wszechstronnie uzdolniona!!! Twoje wisiory i kolczyki są przepiękne! Wykonanie wręcz idealne. Oj wiele bym dała za taki wisior z kaboszonem! Zresztą za wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja bym chciała mieć takie zdolności manualne. Przepiękne

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...